Pączki berlinki.

pączekNie tylko Polacy smażą pączki: w Słowenii jest Trojanski krof; w Chorwacji krafni; w Bośni i Serbii krofne, w Czechach kobliha, na Węgrzech bécsi fánk. W Holandii nazywają się Berlinerbol, w Belgii boule de Berlin, w Finlandii hillomunkki albo berliininmunkki, w Norwegii berlinerbolle, na Słowacji šiška a gogoși w Rumunii. 

Dzisiaj przedstawiam przepis na pączki po niemiecku tzw. berlinki, są równie pyszne jak nasze, różnią się tylko nadzieniem i sposobem zlepiania.

Składniki:

  • 50 dag mąki
  • szczypta soli
  • 2 łyżki + 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 cukry wanilinowe
  • 4 dag drożdży
  • 10 dag masła
  • 1 cytryna
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 6 łyżeczek konfitury z wiśni
  • 6 łyżeczek konfitury z jabłek, np. z tego przepisu
  • 15 dag cukru pudru
  • tłuszcz do głębokiego smażenia

Mąkę przesiewamy do dużej miski, dodajemy szczyptę soli, pośrodku robimy dołek. Podgrzewamy połowę mleka i dodajemy cukry oraz pokruszone drożdże. Mleko wlewamy do dołka oprószamy mąką i zostawiamy na 15 minut, aby drożdże zaczęły rosnąć.

Masło roztapiamy z resztą mleka, ścieramy skórkę z cytryny na drobnej tarce. Do mąki z rozczynem dodajemy jajka, żółtko, skórkę cytrynową i mleko z masłem. Dokładnie wyrabiamy: mikserem ok. 10 minut, ręcznie ok. 20 minut. Ciasto przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 1 godzinę. Objętość ciasta powinna się podwoić.

Kiedy ciasto urośnie, zagniatamy je ponownie i wałkujemy na placek ok. 1,5 cm grubości. Szklanką wycinamy kółka i pozostawiamy na oprószonej mąką stolnicy, aby jeszcze trochę podrosły. Pół godziny powinno wystarczyć, placki muszą być puszyste, ale nie przerośnięte.

W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do temperatury 180 stopni. Połowę kółek smarujemy wodą, w pozostałych robimy dołki, do których wkładamy konfiturę wiśniową lub jabłkową. Przykrywamy kółkami posmarowanymi wodą, mocno sklejamy brzegi i formujemy pączki.

Smażymy po 3 sztuki, z każdej strony na złoty kolor. Osączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym. Smarujemy lukrem, zrobionym z 15 dag cukru pudru i soku z połowy cytryny. Smacznego !pączek1

Włoskie pączki z kremem waniliowym.

3 pączkiOczywiście w taki dzień jak Tłusty Czwartek nie mogło zabraknąć przepisu na pączki. Chociaż u mnie trochę przekornie pączki włoskie czyli bomboloni, smakiem nie ustępują polskim, ale krem którym są nadziane wart jest grzechu …

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej (użyłam typu 550 specjalnie do ciast drożdżowych)
  • 40 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 8 g (paczka) drożdży suszonych
  • 1 łyżeczka pasty z prawdziwej wanilii (jak ktoś ma, ale niekoniecznie)
  • otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 3 duże jajka
  • 50 g miękkiego masła
  • olej do smażenia
  • drobny cukier do obtaczania

Drożdże i cukry rozpuszczamy w ciepłym mleku, mąkę przesiewamy do dużej miski, robimy dołek, do którego wlewamy mleczną miksturę. Czekamy 15 minut aż zaczyn podrośnie, następnie dodajemy jajka, pastę waniliową, skórkę z pomarańczy i zaczynamy wyrabiać ciasto stopniowo dodając masło. Ciasto jest dosyć kleiste, możecie podsypywać mąką, ale pamiętajcie im więcej mąki tym mniej puszyste pączki.

Niestety wyrabianie musi potrwać… może nawet 15 minut, ale warto się poświęcić. Sekretem efektu końcowego czyli leciutkiej, puszystej poduszeczki jest właśnie długie, ręczne wyrabianie. Możecie włączyć sobie ulubioną muzykę i potańczyć podczas wyrabiania, spalając awansem kalorie, które zjecie z pączkami. Po 3 – 4 „kawałkach” ciasto powinno być gotowe. Zostawmy je teraz w spokoju, niech wyrośnie i podwoi swoją objętość. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 godz.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę, wałkujemy placek grubości ok. 2 cm i wycinamy kółka o średnicy ok. 8 cm. Teraz pączki muszą ponownie wyrosnąć, przynajmniej 2 godziny, możemy przykryć je folią spożywczą, aby nie wyschły.

Pączki smażymy w gorącym tłuszczu, najlepiej w temperaturze 180 stopni; rumieniąc z obu stron. Osączamy na ręczniku papierowym i obtaczamy w cukrze.

Wiem, wiem moje pączki posypane są cukrem pudrem, ale akurat nie miałam drobnego cukru. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Pamiętajcie jednak, że prawdziwe bomboloni obtaczamy w drobnym cukrze i nadziewamy kremem, tak aby słodki ogonek lekko z pączka wystawał. Możecie dodać jeszcze kremową czapeczkę :-)

À propos nadzieniaJeszcze ciepłe pączki nadziewamy pysznym, waniliowym kremem tzw. crema pasticcera. Jest łatwy do zrobienia ale trudno się mu oprzeć.

Składniki:

  • 500 ml mleka
  • 6 dużych żółtek
  • 150 g cukru
  • 40 g mąki
  • 1 laska wanilii lub 1 łyżeczka pasty waniliowej

Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy mąkę nadal ubijając. Mleko zagotowujemy z wanilią i powoli wlewamy do żółtek. Następnie masę ponownie doprowadzamy do zagotowania, cały czas mieszając aż zgęstnieje. Zdejmujemy z ognia i  zostawiamy do ostygnięcia, przykrywając folią, aby nie powstał „kożuch”.