Krokant – dekoracyjna posypka do ciast, ciasteczek, lodów i kawy.

krokantKrokant to rodzaj rodzaj karmelowej posypki wykonanej z masła, cukru i dowolnych orzechów lub nasion. Można ją kupić gotową, ale jest dosyć droga, więc nie warto przepłacać zwłaszcza, że można ją łatwo i bardzo tanio (bo to tylko cukier i odrobina masła) zrobić samemu w domu.

  • 220 g drobnego cukru
  • 25 g masła
  • 100 g dowolnych bakalii  ( ja użyłam  pokrojonych orzechów włoskich, laskowych, ziemnych i rodzynek)

Zanim zaczniemy topić cukier, smarujemy olejem blaszkę do której wylejemy krokant i drewnianą łyżkę, którą będziemy mieszać masę. Jest do bardzo ważne, ponieważ krokant jest piekielnie gorący, lepki i momentalnie zasycha.

Cukier  równomiernie rozsypujemy po gorącej patelni i powoli na małym ogniu podgrzewamy aż się rozpuści i powstanie gęsta, karmelowa masa. Ważne jest, aby karmelu pilnować bo lubi się przypalić; nie należy go też mieszać, można czasami potrząsnąć patelnią.  Kiedy karmel uzyska kolor miodu, zwiększamy płomień i dodajemy masło. Mieszamy bardzo intensywnie, aż masło przestanie się pienić i połączy z karmelem, teraz dodajemy bakalie i gotujemy jeszcze przez chwilę, aby masa wciąż była płynna. Szybko przelewamy krokant na natłuszczoną blaszkę i odstawiamy do wystygnięcia.

Kiedy krokant zastygnie (zwykle nie trwa to długo) możemy go pokruszyć na piasek lub połamać na większe kawałki. To zależy od Was. Posypką można obłożyć boki tortu, pojedyncze tafelki fajnie wyglądają jako dekoracja muffinek czy deserów lodowych w pucharkach.

Możemy wpływać na kolor krokantu: mocniej przyrumieniony karmel da nam ciemny, intensywny odcień. Krótkie prażenie to kolor jasnozłoty.

Do krokantu możemy użyć wszelkich orzechów, bardzo dobrze smakuje z ziarnami sezamu.

Krokant możemy użyć do dekoracji ciast, ciasteczek, lodów i kawy. Przechowujemy go w szczelnym pojemniku nawet przez kilka tygodni.

krokant4

FullSizeRender (1)

krokant1

Najlepszy sernik z białą czekoladą i jagodami.

sernik z jagodamiZdecydowanie mój ulubiony sernik, bardzo kremowy i delikatny, zamiast jagód można użyć innych owoców, ale koniecznie trzeba przestrzegać jednej zasady: ser na ten sernik musi być dobrej jakości.

Proponuję użyć półtłustego twarogu zmielonego własnoręcznie lub sera trzykrotnie mielonego w tzw. kiełbasce, sernik uda się też z twarogiem z wiaderka pod warunkiem, że będzie to prawdziwy, gęsty twaróg (doskonały jest twaróg z Piątnicy). Sery wiaderkowe z Biedronki czy Lidla zdecydowanie się nie nadają, są zbyt rzadkie i zamiast kremowej masy wyjdzie nam wodnista breja, która nie zastygnie podczas pieczenia w niskiej temperaturze.

Składniki na spód:

  • 200 g ciasteczek pełnoziarnistych
  • 140 g masła
  • 50 g gorzkiej czekolady

Składniki na masę:

  • 300 g jagód
  • 1 kg twarogu
  • 300 g białej czekolady
  • 50 g drobnego cukru
  • 2 duże lub 3 mniejsze białka
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej lub 1 opakowanie Sernixa

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wykładamy papierem do pieczenia a boki obficie smarujemy masłem.

Czekoladę razem z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce,  ciasteczka miksujemy w blenderze, dodajemy czekoladę i masło i jeszcze raz miksujemy. Powinniśmy otrzymać coś podobnego do mokrego piasku. Masą wykładamy dno tortownicy dokładnie i mocno dociskając. Wstawiamy do lodówki na czas dalszych przygotowań.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni.

Twaróg mieszamy z cukrem, lekko roztrzepanymi białkami (tylko widelcem – nie należy ubijać białek na pianę), mąką ziemniaczaną i roztopioną białą czekoladą. Pamiętajmy, że biała czekolada rozpuszcza się w niższej temperaturze niż gorzka i zdecydowanie szybciej się przypala. Proponuję połamać czekoladę na kosteczki i wsadzić do mikrofali nastawionej na najniższą moc na 1 minutę, jeżeli czekolada się nie rozpuściła, czynność należy powtórzyć.

Masę mieszamy łyżką lub mikserem na najwolniejszych obrotach i to dosłownie chwilkę, tylko do połączenia się składników. Chodzi o to, aby nie napowietrzać zbytnio masy, bo wtedy sernik urośnie podczas pieczenia a potem brzydko opadnie. Masę przekładamy do tortownicy a na wierzch wysypujemy połowę umytych i osuszonych jagód.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 130 stopni. Pieczemy 1,5 godziny, aż masa zastygnie. Ten sernik nie opada, więc od razu wyjmujemy go z piekarnika i studzimy a następnie wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem posypujemy resztą jagód. Smacznego!

sernik z jagodami jacht

sernik z jagodami kawałek

Dziękuję załodze jachtu Mon Cheri za pomoc w zrealizowaniu sesji! Kochani, byliście bardzo gościnni, dzięki Wam sernik naprawdę wypiękniał :-)

sernik z jagodami mon cheri

Pierogi z jagodami i mięciutkim ciastem.

pierogi z jagodamiKiedy zaczyna się sezon po prostu muszę zrobić pierogi z jagodami. Kojarzą mi się z dzieciństwem i moją babcią, która zawsze robiła dla mnie pierożki z owocami …

Teraz pierogi w naszej rodzinie robię ja, po wielu próbach znalazłam wreszcie przepis na idealnie miękkie, elastyczne ciasto, które łatwo się wałkuje i dobrze zagniata. Z tego przepisu wychodzi około 50 pierogów a przy ekstremalnie cienkim rozwałkowaniu ponad 70 sztuk!

Składniki na ciasto:

  • 600 g mąki pszennej szczypta soli
  • 400 ml wrzącej wody
  • 60 g masła
  • odrobina soli
  • 1 łyżka oleju

Składniki na nadzienie:

  • 250 g jagód

Ciasto na pierogi powinno być porządnie zagniecione, zajmuje to sporo czasu więc postanowiłam użyć miksera. Spisał się znakomicie, więc od tej pory mikser odwala za mnie najcięższą pracę a ja tylko podsypuję mąkę :-)

Mąkę przesiewamy do dzieży miksera, lub do miski jeśli chcemy zagniatać ciasto ręcznie, dodajemy sól. Do wrzątku dodajemy masło i mieszamy aż się roztopi. Włączamy mikser (końcówka z hakiem jak do ciasta drożdżowego) i stopniowo wlewamy masło do mąki. Wyrabiamy przez około 10 minut, podsypując w razie konieczności mąką, tak aby ciasto nie kleiło się. Wyrobione ciasto zawijamy w folię spożywczą i pozostawiamy w spokoju na pół godziny.

Jagody myjemy i osuszamy, możemy też posypać odrobiną mąki i potrząsać miseczką tak, aby mąka oblepiła owoce.

Wykładamy ciasto na stolnicę, dzielimy na 5 części. Pierwszą część wykładamy na stolnicę, resztę zostawiamy pod folią. Każdą część kolejno rozwałkowujemy na cienki placek, delikatnie obsypując stolnicę i wałek mąką, starajmy się jak najmniej dodawać mąki ponieważ ciasto zrobi się twardsze.

Szklanką wycinamy kółka, na środek nakładamy po jednej łyżeczce farszu. Składamy ciasto na pół i zlepiamy dokładnie brzegi pierogów, jeżeli ktoś umie może uformować elegancką falbankę. Pierogi układamy na posypanym mąką blacie.

W dużym garnku gotujemy wodę z odrobiną oleju i jak będzie mocno wrzała, wkładamy pierwszą partię pierogów (około 15 sztuk). Po ponownym zagotowaniu wody, gotujemy pierogi przez około 2 minuty licząc od czasu wypłynięcia ich na powierzchnię wody. Wyławiamy łyżką cedzakową i układamy na tacy lub talerzach zachowując odstępy. Kiedy pierogi lekko przestygną trzeba je lekko posmarować olejem, aby się nie pozlepiały.

Podajemy ze słodką śmietanką i cukrem. Smacznego.

pierogi z jagodami 1

Lody oliwkowe z gorącym sosem malinowo-balsamicznym.

lody z sosem malinowymLody oliwkowe to po prostu lody z dodatkiem oliwy. Nieprawdopodobne? A jednak! Po raz pierwszy jadłam je w Toskanii. Nie byłam przekonana …, na wszelki wypadek zamówiłam jedną małą porcję i jeszcze inne smaki, aby w razie porażki szybko zjeść czekoladowe :-)

Ale niepotrzebnie się obawiałam … Lody są pyszne, bardzo kremowe i jedyne w swoim rodzaju. Cieszę się, że można je samodzielnie przygotować również w domu, trzeba tylko zainwestować w maszynkę do lodów. Nie jest to duży wydatek, oczywiście są elektroniczne cuda, które same kręcą i zamrażają lody, ale te kosztują majątek. Natomiast zwykła maszynka z wkładem, który należy wcześniej zmrozić w zamrażarce to koszt kilkudziesięciu złotych. Polecam! Raz kupujecie i wasza przygoda z domowymi lodami będzie trwać bez końca…

Jako dodatek do lodów wybrałam gorący sos z malin „podkręcony” kremem balsamicznym.

No i najważniejsze: do przygotowania oliwkowych lodów potrzebna jest oliwa najwyższej jakości, to naprawdę wpływa na smak. Ja użyłam Monini GranFruttato, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „super owocowy” i idealnie określa właściwości smakowe i zapachowe tej oliwy.

Składniki (lody):

  • 1,5 szklanki mleka 3,2%
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 duże żółtka
  • 1 szklanka śmietanki 36%
  • 0,5 szklanki oliwy extra vergine Monini GranFruttato
  • szczypta soli

Składniki (sos):

  • 1 szklanka malin (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki malinowego kremu balsamicznego Monini lub białego kremu balsamicznego Monini ( biały krem jest lepszy, bo nie zmieni koloru malin, ale niestety nie udało mi się go kupić)

Żółtka ubijamy na puch. Mleko, cukier i sól podgrzewamy w rondlu, aż cukier się rozpuści. Teraz musimy „zahartować” nimi żółtka tzn. pół szklanki mlecznej mikstury wlewamy do żółtek i intensywnie mieszamy, kontrolując czy płyn się nie zważył.

Zahartowane żółtka wlewamy do mleka i nadal podgrzewamy na małym ogniu. Musimy bardzo uważać, aby żółtka się nie zagotowały, bo zamiast pysznych lodów otrzymamy ohydną, słodką jajecznicę …

Wciąż mieszając gotujemy, aż nasza mikstura nieco zgęstnieje, niestety może to trochę potrwać … Przygotujcie się na minimum 15 minutowe mieszanie :-) Kiedy płyn jest gotowy, wlewamy do niego śmietankę kremówkę i oliwę, dobrze mieszamy, przecedzamy przez sito i wsadzamy do lodówki na dobrych kilka godzin. Im lepiej schłodzona jest mikstura tym szybciej ukręcą się lody.

Po tych wszystkich męczących zabiegach przelewamy masę do maszynki do lodów i czekamy, aż wykona za nas resztę pracy.

Jeżeli nie posiadacie maszynki możecie masę przelać do dużego i płaskiego naczynia, wstawić do zamrażarki i mieszać lody co 1 godzinę.

Kiedy lody „się robią” szybko przygotowujemy sos:

Wszystkie składniki podgrzewamy w rondelku, aż maliny się rozpadną a sos zgęstnieje. Gorący wylewamy na lody. Smacznego!

lody z sosem malinowym1

Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

Konfitura z jabłek, pomarańczy i karmelu o aromacie wanilii.

konfitura z jabłek 1W tym roku na święta Bożego Narodzenia postanowiłam przygotować jadalne prezenty. Oczywiście były to pierniczki, ale także aromatyczna konfitura z jabłek. Do konfitury dodałam plastry pomarańczy i laskę wanilii a jabłka udusiłam w karmelu. Powstało aromatyczne cudeńko do jedzenia łyżeczką prosto ze słoika … ja jednak polecam w połączeniu z serem pleśniowym na chrupiącej bagietce.

Składniki:

  • 1,5 kg jabłek
  • 2 pomarańcze
  • laska wanilii
  • 300 g cukru
  • 1 cytryna
  • 30 g masła

Pomarańcze porządnie myjemy, kroimy na plastry ok. 0,5 cm szerokości ( ze skórką) i gotujemy w syropie przygotowanym ze 100 g cukru i wody. Wody nalewamy tyle, aby zakryła pomarańcze. Gotujemy na średnim ogniu przez godzinę, aż pomarańcze zmiękną a syrop częściowo wyparuje i zgęstnieje. Odstawiamy do wystygnięcia. Następnie kroimy na kawałki.

Jabłka obieramy ze skóry, ze wszystkich wycinamy gniazda nasienne. Kroimy na kawałki, nie muszą być regularne. Przekładamy do miski. Wyciskamy sok z cytryny i mieszamy dobrze z owocami, odstawiamy całość na kilka minut.

Rozgrzewamy szeroki rondel  i wsypujemy cukier. Ogrzewamy tak długo, aż zrobi się lekki karmel, wtedy dodajemy masło i laskę wanilii pokrojoną na paseczki ok. 1 cm długości. Wkładamy jabłka i pomarańcze i na wolnym ogniu smażymy jak konfiturę. Jak tylko owoce puszczą cały sok, mieszamy regularnie, bo od tego momentu konfitura może się przypalić. Jak tylko sok się zredukuje, a karmel całkowicie się rozpuści, konfitura będzie gotowa do przełożenia do słoików. Jeżeli jest za mało słodka możemy dodać syropu, w którym gotowały się pomarańcze.

Słoiki i zakrętki – myjemy i wycieramy do sucha lub wstawiamy do piekarnika na 60° do wyschnięcia. Do gorących słoików przekładamy konfiturę, zakręcamy dobrze pokrywką i ustawiamy do góry dnem na kilkanaście minut. Gotowe!

konfitura z jabłek - łyżeczka

Puszysty, podwójnie ananasowy omlet z mascarpone.

Jak to mówią: „potrzeba jest matką wynalazku” … Kombinując co by tu jeszcze wymyślić na śniadanie, pomyślałam o omlecie. Jest wybitnie śniadaniowy, ale nudny. Więc może suflet? Trudny do zrobienia, bo prawie zawsze opada. A może połączyć suflet z omletem, a żeby nie dopuścić do opadania dodać trochę mąki? A jak zachować puszystość i delikatny smak? Wykorzystać mascarpone. I tak powstało coś, no nie boję się tego napisać, IDEALNEGO. Cudowny, leciutki, kremowy omlet, który rozpływa się w ustach! Aż się sama siebie boję czasami …

Składniki ( duża patelnia ok. 26 cm średnicy):

  • 0,5 szklanki mąki
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 4 duże jajka
  • 250 g mascarpone
  • 0,25 szklanki soku z ananasów z puszki
  • puszka krążków ananasa
  • 1 słoiczek dżemu ananasowego Łowicz
  • 4 łyżki masła

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, razem z dużą żeliwną patelnią w środku. Może być naczynie do zapiekania lub do tart.

Ananasy wyjmujemy z zalewy i odsączamy na sicie.

Żółtka ubijamy razem z cukrem, mascarpone, sokiem z ananasów i 2 łyżkami miękkiego masła na puszystą masę.

Białka ubijamy z solą na sztywną pianę. Przekładamy dużą łyżkę piany do żółtek i delikatnie mieszamy, aż składniki się połączą. Teraz przekładamy pozostałą część i dalej mieszamy.

Wyciągamy z piekarnika patelnię (uwaga bardzo gorąca !) i rozpuszczamy na niej 2 łyżki masła. Następnie wlewamy masę i układamy krążki ananasa (około 5 sztuk). Patelnię ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy 25-30 minut. Starajmy się nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia.

W tym czasie w garnuszku rozgrzewamy dżem, aż stanie się płynny.

Upieczony, jeszcze gorący omlet polewamy dżemem i czekamy chwilę, aby omlet pochłonął cały płyn. Podajemy na ciepło – ale na zimno też jest pyszny!.

omlet ananas

 

Batoniki czekoladowe (bez pieczenia) a’la Jamie Oliver.

batoniki czekoladoweFajny przepis znaleziony na stronie Jamiego Olivera http://www.jamieoliver.com/news-and-features/features/no-bake-vegan-chocolate-fudge-bars/. Batoniki wyglądają niepozornie, ale skrywają pewien sekret: to bomba witaminowa. Idealnie nadają się na przekąskę energetyczną przed treningiem, lub jako przysmak dla dzieci do zabrania do szkoły. Dziecię zje czekoladkę nawet nie wiedząc ile witamin, ziaren i owoców siedziało w środku …

Batoniki zawierają nasiona chia (szałwii hiszpańskiej). Można je już kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Nasiona chia stanowią obfite źródło kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6. Chia to również źródło witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. Zawierają witaminy: E, B1, B3, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk i niacynę. Charakteryzują się również wysoką zawartością łatwo przyswajalnego białka. Ze względu na dużą zawartość błonnika (ok. 25%), który działa korzystnie na układ trawienny, nasiona chia polecane są dla osób zmagających się z nadwagą i otyłością. Na długo zapewniają uczucie sytości i wspomagają proces trawienia w przewodzie pokarmowym.

Składniki (na 12 batoników):

Masa na spodzie:

  • 170 g daktyli
  • 75 g orzechów nerkowca
  • 65 g orzechów pekan
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 100 g roztopionej, gorzkiej czekolady

Masa na górze:

  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki nasion chia (szałwii hiszpańskiej)
  • 50 g daktyli
  • 40 g dowolnych orzechów (dajcie te, które lubicie najbardziej)

Przygotowanie jest dziecinnie łatwe i zajmuje dosłownie chwilkę.

Nasiona chia zalewamy 8 łyżkami wody i odstawiamy. Wszystkie składniki dolnej warstwy dokładnie miksujemy w blenderze, po czym wykładamy do prostokątnej formy (u mnie 10 x 20 cm), i wstawiamy do zamrażalnika na czas przygotowywania drugiej warstwy.

Następnie miksujemy wszystkie składniki górnej warstwy, dodając namoczone nasiona chia razem z wodą, której nasiona nie wchłonęły. Masę wylewamy na schłodzony spód i wstawiamy do zamrażalnika na co najmniej 1 godzinę. Po tym czasie schłodzony blok czekoladowy dzielimy na batoniki, każdą porcję zawijając w folię spożywczą lub papier do pieczenia.

Czekoladki przechowujemy w lodówce lub w zamrażalniku (masa nigdy do końca nie zamarza więc batoniki nie będą kamiennie twarde).

batoniki czek.

Bałagan w Eton z nugatową bezą.

eton mess2To moja wersja klasycznego angielskiego deseru „Eton mess”. Ten bałagan  zazwyczaj stanowią pokruszone bezy, bita śmietana i truskawki w kawałkach. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie pozmieniała. Tym razem podkusiło mnie, żeby do klasycznej bezy dodać masy krówkowej … i … wyszło naprawdę fajnie! Na ciepłe, wiosenne dni nie ma lepszego deseru niż ten, zwłaszcza teraz, gdy sezon na truskawki w pełni :). 

Składniki:

beza:

  • 3 białka
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • szczypta soli
  • 150 g  cukru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 70 g masy krówkowej

dodatkowo:

  • 4 szklanki truskawek
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 2 szklanki śmietany kremówki 30%
  • listki melisy do dekoracji

Prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Białka ubić z sokiem z cytryny i szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodać cukier. Ubijać, aż cukier się rozpuści, dodać mąkę.

Masę krówkową rozetrzeć, aż będzie gładka, połowę dodać do ubitych białek i wymieszać tak, by powstały smugi. Ubite białka rozłożyć na blasze. Na wierzchu rozłożyć kleksami pozostałą masę krówkową, rozciągnąć tworząc mazy. Piec ok. 1 godziny w temp. 100 stopni (bez termoobiegu). Wyłączyć, uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić tak na całą noc.

Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na kawałki, zasypać cukrem i odstawić na chwilę.

Kremówkę ubić (bez cukru), do gęstości, nie do sztywności.

Bezę pokruszyć na większe kawałki. Dodać do ubitej śmietany i wymieszać. Dodać również większość truskawek, zostawiając trochę do dekoracji. Nakładać do pucharków ozdabiając listkami melisy.

Smacznego :)

Waniliowo-karmelowe parfait, czyli pyszne, kremowe lody.

parfaitParfait – niesamowity deser lodowy przygotowany ze świeżej śmietanki. Miękki i delikatny. Bazą są ubite żółtka z cukrem, które dodaje się do ubitej śmietanki. A potem? Dodajemy, co nam w duszy gra: kawę, alkohol, owoce, czekoladę, orzechy. Ja dodałam sos karmelowy, słono-słodki, intensywny w smaku, idealnie kontrastujący z delikatnym, waniliowym kremem.

Taki cudowny deser wspaniale pasuje do popołudniowej kawy …

Składniki:

  • 550 g śmietany 36%
  • 160 g cukru
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • sól

150 g śmietanki podgrzewamy w garnku. W drugim garnku przygotowujemy karmel: wsypujemy 100 g cukru, 2 łyżki wody i podgrzewamy na wolnym ogniu, aż cukier całkowicie się rozpuści i nabierze złotego koloru. Dokładamy gorącą śmietankę i odrobinę soli. Gotujemy do czasu, aż karmel połączy się ze śmietanką. Gotową masę odstawiamy do ostygnięcia. Od czasu do czasu mieszamy.

Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z 60 g cukru i pastą waniliową na puszysty kogel-mogel. 400 g śmietany również ubijamy. Do masy jajecznej dodajemy najpierw bitą śmietanę, a potem pianę z białek.

Foremki, w których będziemy zamrażać krem opłukujemy zimną wodą. Nakładamy 1/3 masy, na wierzchu rozkładamy 1/3  karmelu, następnie znowu masę waniliową i tak do wyczerpania składników. Ostatnią warstwą powinna być masa waniliowa. Przykrywamy i wstawiamy na noc do zamrażalnika.

Foremki wyjmujemy z zamrażarki na 15 minut przed podaniem ( w tym czasie przygotujmy sobie dobrą kawę :-) ). Można ozdobić orzechami w karmelu.

Słodkie jajka wielkanocne.

Oto przepis na jajka wielkanocne inaczej. Takie jajka polubią zwłaszcza dzieci, ale i wśród dorosłych powinni zaleźć się amatorzy.

słodkie jajkaSkładniki (na 20 jajek):

  • 20 czekoladowych jajek (pustych w środku)
  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 połówki brzoskwiń w syropie (z puszki)

Delikatnie obcinamy wierzchołki czekoladowych jajek.

Z brzoskwiń wycinamy małe kółeczka, nieco mniejsze od średnicy czekoladowych jajek. Kółka odkładamy na papierowy ręcznik, aby odsączyć je z syropu.

Przygotowujemy krem: śmietanę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Następnie przekładamy do miski z serkiem mascarpone i mieszamy delikatnie, aż składniki się połączą.

Pozostaje nam już tylko nadziać jajka waniliowym kremem i włożyć  brzoskwiniowe kółka delikatnie dociskając palcem. Smacznego !