Klasyczne, domowe jagodzianki.

jagodyA dzisiaj będzie najprościej, bez udziwnień i ulepszeń, bo są pewne potrawy, które po prostu muszą zostać takie jakie są. Drożdżowe jagodzianki, puszyste, świeże i aż po brzegi nadziane letnimi jagodami. Już nic nie dodam …

Składniki (wyszło mi 18 jagodzianek):

  • 500 g mąki pszennej
  • 7 g suszonych drożdży
  • szczypta soli
  • 1 szklanka ciepłego mleka (250 ml)
  • 1 jajko
  • 1/4 szklanki oleju
  • pół szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego

Nadzienie:

  • 200 g jagód
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • kilka łyżeczek ciepłej wody
  • łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać i zagnieść miękkie, plastyczne ciasto. Możemy to zrobić w mikserze, to znacznie ułatwi nam pracę. Ciasto drożdżowe lubi ugniatanie, więc im dłużej będziemy zagniatać tym lepiej, ale wystarczy 10 minut.  Zostawić je na min. godzinę do wyrośnięcia lub podwojenia objętości.

Następnie ciasto podzielić na małe kulki (ok. 60 g każda) i znów pozostawić na 15 minut do wyrośnięcia. W tym czasie jagody połączyć z cukrem i mąką (lepiej nie robić tego wcześniej, bo jagody puszczą sok i trudno będzie nimi nadziewać bułeczki).
Z każdej kuli zrobić placuszek  i na jego środku umieścić łyżkę jagód. Zlepić placki jak pierogi, dokładnie dociskając i uformować w kształt owalnej bułeczki. Każdą umieścić złączeniem w dół na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.
Od tego momentu możemy:
- pozostawić bułeczki do wyrośnięcia ok. 30 minut i upiec
- przykryć blaszkę folią do żywności i wstawić na noc do lodówki, aby upiec następnego dnia ( w tym wariancie trzeba jagodzianki, po wyjęciu z lodówki, zostawić w temperaturze pokojowej na około pół godziny).

Wyrośnięte jagodzianki piec w temperaturze 200ºC przez około 15 minut. Wystudzić na kratce. Polukrować.

Niestety nie mam więcej zdjęć, bo jagodzianki zniknęły w błyskawicznym tempie…

jagodzianki

Najlepsze na świecie ciasto z karmelizowanym jabłuszkiem.

kruche z karmelizowanym jabłkiem1

Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego powinien stać się naszym skarbem narodowym, takim jak dla mieszkańców basenu Morza Śródziemnego jest oliwa.

Olej rzepakowy jest niezastąpionym składnikiem zdrowych, pożywnych potraw – ciepłych, domowych obiadów, potraw z warzyw i sałatek. Jego właściwości sprawiają, że nadaje się również do wypieków – i ten przepis jest na to dowodem.

Składniki:

Ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 250 g zimnego masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 6 żółtek

Masa śmietankowa:

  • 6 białek
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego lub łyżeczka pasty waniliowej
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego, bez cukru
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 4-5 dużych jabłek
  • 150 g cukru
  • cukier puder do oprószenia

Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta . Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 – 2 łyżki lodowatej wody. Podzielić na 2 części – z każdej uformować płaski placek, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na minimum godzinę do lodówki. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.

Prostokątną lub kwadratową blachę wysmarować tłuszczem, wyłożyć papierem do pieczenia. Jeden z placków rozwałkować, tak aby pokrył spód blaszki, lekko przyklepać dłonią, wyrównać i podziurkować (dosyć gęsto) widelcem. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 200ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

150 g cukru powoli rozpuszczamy w rondelku, aż utworzy się złocisty karmel, teraz szybko dokładamy obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w ósemki jabłka. Gotujemy do momentu, aż karmel ładnie oblepi owoce, pilnując, aby się nie przypaliło.

Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zaczynamy ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać cukier puder i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej rzepakowy, miksując do połączenia.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć jabłka i cały sos karmelowy, który się wytopił a następnie wylać masę śmietankową . Wyrównać i  zetrzeć na wierzch 2 placek surowego, schłodzonego ciasta.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

Jagodowe lamingtony w galaretkowej panierce – nietypowy sposób na galaretkę!

jagodowe lamingtony1Lamingtons” to tradycyjne australijskie ciastka biszkoptowe oblane lukrem i obtoczone w wiórkach kokosowych. U mnie rolę lukru zagrała galaretka jagodowa, dodatkowo przełożyłam ciastka waniliowym kremem. Muszę się Wam nieskromnie przyznać, że jestem zachwycona tymi ciasteczkami – wyszły takie śliczne i naprawdę pyszne. To jedna z najsmaczniejszych rzeczy, jakie ostatnio piekłam.

Składniki:

  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 3 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • 25 mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Panierka i krem:

  • 1 opakowanie galaretki jagodowej
  • 250 g wiórków kokosowych
  • 1 opakowanie serka mascarpone ( 250 g)
  • 1 łyżeczka pasty z prawdziwej wanilii
  • 1 łyżka cukru pudru

Biszkopt najlepiej przygotować poprzedniego dnia, będzie łatwiejszy do pokrojenia, a przed krojeniem włożyć go na 2 godziny do lodówki. Masło ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na puszysty krem. Dodajemy kolejno jajka, przy czym przed dodaniem następnego ciasto ucieramy kilka chwil. Przesiewamy na wierzch oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia i delikatnie mieszamy. Ciasto przekładamy do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy o wymiarach ok. 20 x 30 cm i pieczemy ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu). Studzimy w formie przez 10 minut, następnie wykładamy biszkopt na metalową kratkę i zostawiamy do całkowitego ostudzenia.

 Galaretkę przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu dodając o 100 ml mniej wody. Rozpuszczoną galaretkę wstawiamy do lodówki do momentu, aż w konsystencji będzie przypominać surowe białko jaja kurzego. W oddzielnej miseczce przygotowujemy wiórki kokosowe.

Z biszkoptu odkrajamy brązową skórkę, kroimy go na 5 pasków, a każdy pasek na 7 równych części. Maczamy biszkopty w galaretce a następnie obtaczamy w wiórkach kokosowych i odkładamy na talerz wyłożony papierem do pieczenia. Gotowe ciastka wstawiamy na 2 godziny do lodówki do zastygnięcia galaretki.

W tym czasie serek mascarpone ucieramy z cukrem pudrem i pastą waniliową. Kiedy ciastka zastygną, ostrym nożem kroimy je na pół i przekładamy kremem waniliowym. Gotowe :-)

 

Torcik truskawkowo-kokosowy na przekór – nietypowy sposób na galaretkę!

torcik kokosowo-truskawkowy1Dlaczego na przekór?

Bo galaretka użyta w tym cieście znajduje się w zupełnie innym miejscu niż zazwyczaj. W klasycznym torcie dolną warstwę stanowi biszkopt, potem dowolna masa, następnie owoce i na samej górze galaretka. U mnie galaretka jest na spodzie i na dodatek wewnątrz biszkoptu …

Składniki:

Biszkopt:

  • 1 opakowanie galaretki truskawkowej
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 3 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • 25 mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 czerwony barwnik spożywczy

Masa kokosowa:

  • 500 g truskawek
  • 9 łyżeczek żelatyny
  • 400 ml (puszka) mleka kokosowego
  • 500 g jogurtu greckiego
  • 150 g cukru
  • 75 g czekolady gorzkiej
  • 2 łyżki śmietanki 30%
  • 50 g wiórków kokosowych

Masło ucieramy z cukrem i cukrem wanilinowym na puszysty krem. Dodajemy kolejno jajka, przy czym przed dodaniem następnego ciasto ucieramy kilka chwil. Przesiewamy na wierzch oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia i delikatnie mieszamy. Ciasto przekładamy do wysmarowanej tłuszczem tortownicy ( średnica 26 cm) i pieczemy ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (bez termoobiegu).

Upieczone ciasto wyjmujemy z tortownicy i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. W tym czasie przygotowujemy galaretkę wg opisu na opakowaniu (jeśli chcemy otrzymać bardziej intensywną czerwień można dodać do niej czerwony barwnik spożywczy).

Kiedy biszkopt wystygnie, delikatnie odcinamy brązowy wierzch i wylewamy na niego letnią galaretkę tworząc ozdobne „mazy”. Ciasto wstawiamy na 1 godz. do lodówki.

JelloCake2

Truskawki myjemy, odcinamy szypułki i przekrajamy na pół. Czekoladę rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej i mieszamy ze śmietanką.

Schłodzone ciasto otaczamy obręczą tortownicy i smarujemy czekoladą, następnie równomiernie rozkładamy truskawki i ponownie wstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy kokosowej.

Mleko kokosowe podgrzewamy z cukrem. Kiedy cukier się rozpuści, zdejmujemy z ognia i dodajemy żelatynę. Mieszamy, aż składniki się połączą i odstawiamy do ostygnięcia. Przestudzone mleko mieszamy z jogurtem i wiórkami kokosowymi. Kokosową masę wylewamy na ciasto i wstawiamy na 3 godziny do lodówki. Smacznego!

torcik kokosowo-truskawkowy2

 

 

Arbuzowe ciasteczka z … galaretki.

ciasteczka arbuzowe2Ciasto, z którego zrobiłam te ciasteczka, jest jak słodka plastelina. Można je dowolnie kształtować i bawić się nim, więc do produkcji ciasteczek warto zaprosić dzieci. Wystarczą galaretki, kolorowe barwniki spożywcze i spod Waszych palców wyjdą prawdziwe cuda. U mnie wyrósł arbuz :-)

Składniki:

  • 1 galaretka arbuzowa
  • 1 galaretka agrestowa
  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 2 jajka
  • 1 cukier wanilinowy
  • szczypta soli
  • czerwony i zielony barwnik spożywczy (nie koniecznie)
  • 2 kostki gorzkiej czekolady

Miękkie masło ( w temperaturze pokojowej) ubijamy mikserem, aż stanie się kremowe i prawie białe. Stopniowo dodajemy cukry i ubijamy na puszystą masę. Dodajemy jajka, dalej ubijamy, następnie łyżka po łyżce dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Gotowe ciasto powinno mieć konsystencję ziemniaczanego puree.

Ciasto dzielimy na dwie równe części. Do jednej dodajemy galaretkę arbuzową i czerwony barwnik spożywczy (jeżeli chcemy mieć intensywny kolor czerwieni, ale można pominąć) i zagniatamy (można ręcznie albo mikserem). Do drugiej części dodajemy galaretkę arbuzową i zielony barwnik spożywczy.

Z czerwonego ciasta lepimy niewielkie kulki (wielkości brukselki) i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Z zielonego ciasta rolujemy cienkie wałeczki i otaczamy nimi (dosyć luźno) czerwone kulki.

ciasteczka arbuzowe3Następnie szklanką z równym dnem rozpłaszczamy kulki nadając im kształt okrągłych ciasteczek.

Pieczemy 10 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu czekamy, aż trochę przestygną po czym przekładamy je na metalową kratkę do całkowitego ostudzenia.

Kiedy ciasteczka są już zimne, rozpuszczoną w kuchence mikrofalowej czekoladą, malujemy arbuzowe pestki.

Dobrej zabawy!!!

ciasteczka arbuzowe4

Tarta toffi z orzeszkami piniowymi i whisky, po prostu MAGNIFIQUE!

tarta tofiOto kolejny deser, który jest dla mnie prawdziwym odkryciem. To stary francuski przepis, muszę przyznać, że przez dużą ilość orzeszków piniowych, dosyć kosztowny, ale wart jest swojej ceny. To ciasto jest wszechstronnie luksusowe: w smaku, w wyglądzie i w jakości użytych składników.  Idealne z  miseczką cafe au lait.

Składniki (na tartę o średnicy 21 cm):

Ciasto:

  • 125 miękkiego masła
  • 125 g cukru
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 4 żółtka
  • 250 g mąki
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 100 g cukru
  • 100 g masła
  • 400 g orzeszków piniowych
  • 30 ml śmietanki 36 %
  • 30 ml whisky

W mikserze ucieramy masło z cukrem, pastą waniliową i solą, aż będzie puszyste i bardzo jasne. Stopniowo dodajemy żółtka a potem mąkę. Ciasto przekładamy na stolnicę i szybko zagniatamy, będzie dosyć miękkie i bardzo plastyczne, ale niech was nie kusi, aby dodać mąki, bo po upieczeniu zrobi się twarde. Gotowe ciasto zawijamy w folię i wkładamy na 4 godziny do lodówki.

Po 4 godzinach, wyjmujemy ciasto i pozostawiamy na blacie, aż powróci do temperatury pokojowej. W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Ciasto wałkujemy na cienki placek i starannie wykładamy nim formę do tarty, dokładnie dociskając. Gotową formę przykrywamy papierem do pieczenia i dokładnie wypełniamy np. fasolą, aby obciążyć ciasto. Pieczemy 15 minut, następnie zdejmujemy papier i pieczemy kolejne 5 minut. Podpieczony spód odstawiamy do wystygnięcia. Temperaturę w piekarniku obniżamy do 160 stopni.

Zabieramy się za nadzienie: cukier karmelizujemy na wolnym ogniu, aż nabierze bursztynowego koloru, dorzucamy masło i intensywnie mieszamy, aż składniki się połączą. Dodajemy orzeszki piniowe i gotujemy kilka minut, następnie wlewamy śmietankę i whisky i gotujemy jeszcze chwilę, do czasu aż sos toffi dokładnie oblepi orzechy.

Jeszcze gorące nadzienie przelewamy do formy z ciastem. Pieczemy 20 minut. Kiedy ciasto jest upieczone powinno dobrze ostygnąć, aby nadzienie się zestaliło. Podajemy z gałką waniliowych lodów i filiżanką dobrej kawy.

Chrupiące rurki imbirowe idealne do kawki.

To taka mała rzecz ale baaaardzo cieszy. Te słodkie przekąseczki fajnie chrupią w zębach, smakują trochę jak krówka, ale mają tę przewagę nad krówkami, że w środku ukryty jest jeszcze pyszny waniliowy krem.

A teraz wyobraźcie sobie: mała czarna i talerzyk pełen rurek, potrzeba coś jeszcze ?

Składniki (na ok. 12 rurek):

  • 50 g masła
  • 50 g złotego syropu (można już kupić w Polsce)
  • 50 g cukru brązowego demerara
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 50 g mąki
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżka koniaku lub whisky
  • 200 ml śmietany 30%
  • 200 g serka mascarpone
  • 1 łyżka pasty waniliowej

Masło, cukier i złoty syrop rozpuszczamy powoli na małym ogniu. Kiedy cukier się rozpuści dodajemy sok z cytryny i zestawiamy z ognia. Dodajemy mąkę, imbir, whisky i mieszamy do uzyskania złocistej masy.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia (możemy go jeszcze odrobinę natłuścić dla pewności), piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (bez termoobiegu).

Wykładamy na blachę po jednej łyżeczce masy robiąc spore odstępy, gdyż masa rozleje się tworząc placki ok. 10 cm średnicy. Mnie zmieściło się 6 placków na jednej blasze. Pieczemy króciutko, około 6 minut. Odstawiamy na chwilę do ostygnięcia.

Teraz musimy działać szybko, ale z wyczuciem, inaczej rurek nie uda się zakręcić. Kiedy tylko placki zaczną stygnąć sprawdzamy, czy można je wziąć bezpiecznie do ręki (gdy są za gorące, placki się rozpadają, a gdy całkowice wystygną, stają się twarde i nie dadzą się zagiąć). Jeszcze ciepłe placki są bardzo plastyczne, więc delikatnie owijamy je wokół trzonka drewnianej łyżki. Zostawiamy je tak aż całkowicie ostygną, następnie ostrożnie usuwamy łyżkę.

Jeżeli placki stwardnieją możemy je jeszcze uratować wkładając na chwilę do rozgrzanego piekarnika.

Przygotowujemy krem: śmietanę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder i pastę waniliową. Następnie przekładamy do miski z serkiem mascarpone i mieszamy delikatnie, aż składniki się połączą.

Pozostaje nam już tylko nadziać rurki waniliowym kremem. Smacznego !

 

Puszyste muffinki tiramisu.

Oto sposób na podwójną przyjemność: dwa pyszne desery połączone w jeden, jeszcze pyszniejszy ! :-)

Składniki ( na 6 dużych muffinek):

  • 1 opakowanie „Babeczek na 1001 sposobów” o smaku czekoladowym marki Delecta
  • 200 ml śmietany 30 %
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 malutka filiżanka espresso
  • 50 ml likieru amaretto
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 50 g gorzkiej czekolady do dekoracji

Czekoladę wsadzamy do zamrażalnika.

Babeczki przygotowujemy wg opisu na opakowaniu, przekładamy do papierowych foremek, tak aby ciasto zajęło ok. 3/4 objętości. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 20 minut (bez termoobiegu). Babeczki ustawiamy na metalowej kratce do ostygnięcia.

Zaparzone espresso mieszamy z likierem amaretto. Ostudzone babeczki nasączamy kawowym roztworem – ok. 2 łyżek na sztukę. Możemy odciąć wierzchołek babeczki, aby likier lepiej przenikał do ciasta i aby wyrównać kształt babeczek.

Śmietanę ubijamy na sztywno, dodając pod koniec ubijania cukier puder. Następnie przekładamy do miski z serkiem mascarpone i mieszamy delikatnie, aż składniki się połączą.

Nakładamy duże, śmietankowe czapeczki na babeczki i dekorujemy startą na tarce, schłodzoną czekoladą. Smacznego !

Sernik bananowy z orzechami brazylijskimi.

Doskonały, delikatny sernik. Jest bardzo kremowy a z dużą porcją bitej śmietany smakuje po prostu bajecznie !

Składniki:

spód:

  • 120 g pierników w czekoladzie
  • 60 g zmielonych orzechów brazylijskich
  • 50 g roztopionego masła

masa sernikowa:

  • 400 g twarogu sernikowego
  • 2 dojrzałe banany
  • 2 szklanki śmietany 36%
  • 1 szklanka cukru
  • 3 jaja
  • 50 g orzechów brazylijskich
  • 1 łyżka likieru mlecznego
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • sok z 1 limonki
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej

dekoracja:

  • 1 szklanka zimnej śmietany 36%
  • 1 łyżka cukru pudru

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Miksujemy orzechy i pierniki z roztopionym masłem. Masę rozprowadzamy w tortownicy (21 cm średnicy). Pieczemy 10 minut.

Banany miksujemy z orzechami. Twaróg sernikowy ubijamy, aż będzie gładki, dodajemy banany, śmietanę, cukier, likier, mąkę kukurydzianą, sok z limonki i wanilię po czym dokładnie miksujemy. Dodajemy pojedynczo jaja miksując tylko tyle, aby połączyły się z masą. Całość wylewamy na upieczony spód.

Pieczemy 60 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim sernik na godzinę.

Ubijamy śmietanę z cukrem pudrem i wykładamy na wystudzony sernik.

 

 

Różany sernik jogurtowy z truskawkowym musem.

Ten sernik jest pełen sprzeczności: tak piękny, że szkoda go jeść a jednocześnie tak dobry, że nie można przestać go jeść …

 

Składniki:

Spód:

  • 120 g granoli truskawkowej
  • 70 g roztopionego masła

Masa sernikowa:

  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki soku pomarańczowego
  • 2 łyżki wody
  • 1 1/2 łyżki żelatyny
  • 1 1/2 szklanki serka homogenizowanego
  • 500 g jogurtu greckiego
  • 1 łyżka wody różanej

Mus truskawkowy:

  • 200 g zmiksowanych, mrożonych truskawek
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny + 20 ml wody
  • 2 łyżki cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny, sparzonej i wyszorowanej

Dno i boki tortownicy ( średnica 21 cm) wykładamy papierem do pieczenia.

Granolę i masło miksujemy w blenderze, masę przekładamy do tortownicy i dokładnie rozprowadzamy dociskając do dna. Wstawiamy do lodówki.

W tym czasie w garnku gotujemy cukier i sok pomarańczowy, aż cukier się rozpuści. Zdejmujemy z ognia i dodajemy żelatynę. Mieszamy, aż powstanie gładki roztwór.

W mikserze ubijamy jogurt, serek i wodę różaną, następnie dodajemy ostudzoną mieszankę z sokiem pomarańczowym i żelatyną. Masę wylewamy na spód i wstawiamy do lodówki, aby stężała.

Przygotowujemy mus truskawkowy:

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i dodajemy do zmiksowanych truskawek razem z cukrem pudrem i sokiem z cytryny. Całość mieszamy.

Zimny mus wylewamy na masę jogurtową i ponownie wstawiamy do lodówki, aby wszystko dobrze zastygło.