Najsmaczniejsze placki z cukinii.

img_5016

Przygotowanie tych placków nie zabiera wiele czasu ponieważ przepis nie wymaga odciskania soku z utartej cukinii. Placuszki są mięciutkie w środku i chrupiące z zewnątrz.  Mają słodkawy, lekko orzechowy posmak. Można je podać z kwaśną śmietaną, ale bez dodatków też będą pyszne.

Składniki:

  • 2 średnie cukinie
  • 1 marchewka
  • 2 cebule dymki
  • 2 jajka
  • 3 łyżki mąki pszennej (można użyć dowolnej)
  • szczypta pieprzu
  • olej do smażenia

Wszystkie warzywa myjemy, marchewkę obieramy, odcinamy końce cukinii. Marchew, cukinię i białe części dymki ścieramy na tarce na grubych oczkach, szczypior drobno siekamy.

Do warzyw dodajemy żółtka, mąkę i pieprz. Z białek ubijamy pianę i delikatnie mieszamy ją z warzywnym ciastem. Odradzam dodawanie soli, ponieważ cukinia puści dużo soku i placki będą wodniste.

Na patelni rozgrzewamy olej i łyżką nakładamy niewielkie porcje ciasta. Smażymy z obu stron na złotobrązowy kolor.  Gorące placki możemy posolić do smaku, ale nie jest to konieczne. Smacznego!

Łatwy sernik z musem rabarbarowym.

IMG_4604

Ten sernik nie wymaga wiele pracy, można go przygotować bez użycia miksera. Jest kremowy i delikatny a lekko kwaśny mus rabarbarowy dopełnia słodycz masy serowej. Polecam wszystkim a zwłaszcza tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z sernikami.

Składniki:

Spód:

  • 150 drobno pokruszonych herbatników pełnoziarnistych
  • 1 łyżka kakao
  • 50 g rozpuszczonego masła

Masa sernikowa:

  • 1 kg sera 3- krotnie mielonego
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego.

Mus rabarbarowy:

  • 150 g rabarbaru
  • 3-4 łyżki cukru

Dno tortownicy o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia, boki obficie smarujemy masłem.

Ciastka, masło, kakao mieszamy i taką masę rozprowadzamy w tortownicy, którą następnie wstawiamy do lodówki.

Rabarbar kroimy na cienkie plasterki ( nie obieramy, jeżeli nie chcemy stracić różowego koloru), posypujemy cukrem i smażymy na patelni na małym ogniu, aż cała woda odparuje, rabarbar rozpadnie się i masa zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia. Jeżeli mus ma być idealnie gładki, można go zblendować.

Ser ubijamy mikserem lub mieszamy łyżką. Ważne by ser był dobrej jakości. Bez problemu możemy użyć sera z wiaderka, pod warunkiem ze będzie to gęsty ser bez dodatku wody. Ja zawsze używam  twarogu Piątnicy, jest zdecydowanie najlepszy. Następnie dodajemy pozostałe składniki i mieszamy tylko do momentu, aż wszystko się połączy.

Po wymieszaniu masę wylewamy na spód ciasta, na wierzchu rozkładamy łyżką porcje musu i czubkiem noża rozmazujemy je po serze tworząc ozdobne smugi.

Pieczemy przez 1 godzinę w temp. ok. 170 stopni. Po upieczeniu sernik zostawiamy jeszcze na jakiś czas w piekarniku. Kiedy ciasto ostygnie możemy podawać.

IMG_4601

Miękkie i elastyczne ciasto na pierogi.

IMG_3928

Przygotowania świąteczne lepiej zacząć wcześniej, żeby się potem nie narobić i nie przysypiać ze zmęczenia przy wigilijnym stole. Naprawdę mnóstwo rzeczy można zrobić w grudniowe weekendy kiedy mamy więcej czasu i jeszcze sporo zapału. Warto to wykorzystać, aby przygotować potrawy o pełnym, głębokim smaku bez korzystania z gotowych półproduktów.

Już 2 tygodnie przed świętami możemy zrobić pierogi i uszka. Na spokojnie i bez stresu słuchając piosenek z dzwoneczkami :-)

Oto przepis na bardzo miękkie i elastyczne ciasto, które zawsze się udaje:

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • duża szczypta soli
  • 350 ml wrzątku
  • 40 g masła

Ciasto zagniatam w mikserze, bo jest łatwiej, szybciej i nie jestem cała upaćkana kleistą masą :-)
Do miksera wlewam wrzątek, dodaję masło i mieszam aż się rozpuści. Następnie przesiewam mąkę, sól i miksuję jakieś 5 minut. Jeżeli ciasto bardzo się klei trzeba podsypać mąką, ale nie za dużo, ciasto musi być luźne, żeby dobrze się wałkowało. Po zmiksowaniu zostawiam ciasto, przykryte ściereczką, w dzieży miksera, żeby odpoczęło na 30 minut.

Ciasto wałkujemy na cieniutki placek i szklanką wykrawamy kółka. Pierogi sklejamy ręcznie (wykonanie takiej falbanki jak na zdjęciu wymaga ćwiczeń, ale można się tego nauczyć najlepiej metodą prób i błędów), możemy pomóc sobie widelcem albo użyć specjalnej foremki.

pierogi formy

Z tego przepisu powinno wyjść ok. 50- 60 pierogów.

Pierogi zaraz po ugotowaniu i wystudzeniu układamy na płasko w szufladzie zamrażalnika i zamrażamy. Kiedy są już porządnie zmrożone możemy przełożyć do torebek lub pudełek, w ten sposób pierogi się nie posklejają.

Krokant – dekoracyjna posypka do ciast, ciasteczek, lodów i kawy.

krokantKrokant to rodzaj rodzaj karmelowej posypki wykonanej z masła, cukru i dowolnych orzechów lub nasion. Można ją kupić gotową, ale jest dosyć droga, więc nie warto przepłacać zwłaszcza, że można ją łatwo i bardzo tanio (bo to tylko cukier i odrobina masła) zrobić samemu w domu.

  • 220 g drobnego cukru
  • 25 g masła
  • 100 g dowolnych bakalii  ( ja użyłam  pokrojonych orzechów włoskich, laskowych, ziemnych i rodzynek)

Zanim zaczniemy topić cukier, smarujemy olejem blaszkę do której wylejemy krokant i drewnianą łyżkę, którą będziemy mieszać masę. Jest do bardzo ważne, ponieważ krokant jest piekielnie gorący, lepki i momentalnie zasycha.

Cukier  równomiernie rozsypujemy po gorącej patelni i powoli na małym ogniu podgrzewamy aż się rozpuści i powstanie gęsta, karmelowa masa. Ważne jest, aby karmelu pilnować bo lubi się przypalić; nie należy go też mieszać, można czasami potrząsnąć patelnią.  Kiedy karmel uzyska kolor miodu, zwiększamy płomień i dodajemy masło. Mieszamy bardzo intensywnie, aż masło przestanie się pienić i połączy z karmelem, teraz dodajemy bakalie i gotujemy jeszcze przez chwilę, aby masa wciąż była płynna. Szybko przelewamy krokant na natłuszczoną blaszkę i odstawiamy do wystygnięcia.

Kiedy krokant zastygnie (zwykle nie trwa to długo) możemy go pokruszyć na piasek lub połamać na większe kawałki. To zależy od Was. Posypką można obłożyć boki tortu, pojedyncze tafelki fajnie wyglądają jako dekoracja muffinek czy deserów lodowych w pucharkach.

Możemy wpływać na kolor krokantu: mocniej przyrumieniony karmel da nam ciemny, intensywny odcień. Krótkie prażenie to kolor jasnozłoty.

Do krokantu możemy użyć wszelkich orzechów, bardzo dobrze smakuje z ziarnami sezamu.

Krokant możemy użyć do dekoracji ciast, ciasteczek, lodów i kawy. Przechowujemy go w szczelnym pojemniku nawet przez kilka tygodni.

krokant4

FullSizeRender (1)

krokant1

Idealne ciasto na pizzę na cienkim spodzie.

PIZZA sEZON NA SMAKPrawdziwa włoska pizza jest zawsze na cienkim cieście. Ciasto musi być naprawdę cieniutkie i chrupiące. Pieczemy je krótko w najwyższej temperaturze, jaką może osiągnąć wasz piekarnik. Włosi do pizzy używają specjalnej mąki typu 00, można ją kupić  w Polsce w większych supermarketach, jeżeli nie mamy takiej mąki, możemy użyć mąki standardowej typu 450. Włoska mąka typu 00  jest u nas dosyć droga od 10 zł do nawet 20 zł za kilogram, więc jeśli będziecie we Włoszech kupcie sobie tam duży zapas. To naprawdę niewielki wydatek a długi okres przydatności do spożycia sprawi, że będziecie się cieszyć prawdziwą włoską pizzą jeszcze długo po powrocie do kraju.

Oto łatwy przepis na ciasto do prawdziwej włoskiej pizzy, oczywiście w ramach oszczędności czasu i własnych rąk, możemy zagnieść je w mikserze używając końcówki w kształcie haka.  Z tych składników wychodzą dwa placki o średnicy ok. 30 cm.

Do pizzy niezbędny jest sos pomidorowy, przepis na szybki, prosty sos znajdziecie TU.

Jeżeli wolicie grubsze ciasto spróbujcie upiec włoską foccacię, przepis jest tutaj.

Składniki:

  •  7 g suchych drożdży
  • 150 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

W misie miksera drożdże i cukier zalewamy ciepłą wodą i zostawiamy na 10 minut, aby drożdże zaczęły pracować. Następnie do zaczynu przesiewamy mąkę, dodajemy sól oraz oliwę i wyrabiamy specjalnym hakiem do ciast drożdżowych ok. 15 minut. Można też wyrobić ręcznie. Po wyrobieniu formujemy ciasto w kulę, natłuszczamy je lekko oliwą, którą smarujemy też misę miksera ( lub miskę w której będzie rosnąć ciasto), przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 40 minut.

Po wyrośnięciu ponownie krótko zagniatamy ciasto i wykładamy je na blachę do pieczenia  lub podziurkowaną, specjalną formę do pizzy, wysmarowaną oliwą. Ciasta nie wałkujemy, aby nie wygnieść z niego pęcherzyków powietrza, starajmy się raczej lekko je rozciągać palcami, tak jakbyśmy obracali w dłoniach talerz. Odstawiamy na czas przygotowania przybrania.

Pamiętajmy, że ciasto smarujemy sosem, posypujemy serem i dopiero wtedy nakładamy pozostałe składniki.

Pizzę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 250 stopni (bez termoobiegu) około 10-12 minut. Spód powinien być upieczony a brzegi apetycznie przyrumienione.

 ciasto na pizzę

Najlepszy sernik z białą czekoladą i jagodami.

sernik z jagodamiZdecydowanie mój ulubiony sernik, bardzo kremowy i delikatny, zamiast jagód można użyć innych owoców, ale koniecznie trzeba przestrzegać jednej zasady: ser na ten sernik musi być dobrej jakości.

Proponuję użyć półtłustego twarogu zmielonego własnoręcznie lub sera trzykrotnie mielonego w tzw. kiełbasce, sernik uda się też z twarogiem z wiaderka pod warunkiem, że będzie to prawdziwy, gęsty twaróg (doskonały jest twaróg z Piątnicy). Sery wiaderkowe z Biedronki czy Lidla zdecydowanie się nie nadają, są zbyt rzadkie i zamiast kremowej masy wyjdzie nam wodnista breja, która nie zastygnie podczas pieczenia w niskiej temperaturze.

Składniki na spód:

  • 200 g ciasteczek pełnoziarnistych
  • 140 g masła
  • 50 g gorzkiej czekolady

Składniki na masę:

  • 300 g jagód
  • 1 kg twarogu
  • 300 g białej czekolady
  • 50 g drobnego cukru
  • 2 duże lub 3 mniejsze białka
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej lub 1 opakowanie Sernixa

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wykładamy papierem do pieczenia a boki obficie smarujemy masłem.

Czekoladę razem z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce,  ciasteczka miksujemy w blenderze, dodajemy czekoladę i masło i jeszcze raz miksujemy. Powinniśmy otrzymać coś podobnego do mokrego piasku. Masą wykładamy dno tortownicy dokładnie i mocno dociskając. Wstawiamy do lodówki na czas dalszych przygotowań.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni.

Twaróg mieszamy z cukrem, lekko roztrzepanymi białkami (tylko widelcem – nie należy ubijać białek na pianę), mąką ziemniaczaną i roztopioną białą czekoladą. Pamiętajmy, że biała czekolada rozpuszcza się w niższej temperaturze niż gorzka i zdecydowanie szybciej się przypala. Proponuję połamać czekoladę na kosteczki i wsadzić do mikrofali nastawionej na najniższą moc na 1 minutę, jeżeli czekolada się nie rozpuściła, czynność należy powtórzyć.

Masę mieszamy łyżką lub mikserem na najwolniejszych obrotach i to dosłownie chwilkę, tylko do połączenia się składników. Chodzi o to, aby nie napowietrzać zbytnio masy, bo wtedy sernik urośnie podczas pieczenia a potem brzydko opadnie. Masę przekładamy do tortownicy a na wierzch wysypujemy połowę umytych i osuszonych jagód.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 130 stopni. Pieczemy 1,5 godziny, aż masa zastygnie. Ten sernik nie opada, więc od razu wyjmujemy go z piekarnika i studzimy a następnie wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem posypujemy resztą jagód. Smacznego!

sernik z jagodami jacht

sernik z jagodami kawałek

Dziękuję załodze jachtu Mon Cheri za pomoc w zrealizowaniu sesji! Kochani, byliście bardzo gościnni, dzięki Wam sernik naprawdę wypiękniał :-)

sernik z jagodami mon cheri

Pierogi z jagodami i mięciutkim ciastem.

pierogi z jagodamiKiedy zaczyna się sezon po prostu muszę zrobić pierogi z jagodami. Kojarzą mi się z dzieciństwem i moją babcią, która zawsze robiła dla mnie pierożki z owocami …

Teraz pierogi w naszej rodzinie robię ja, po wielu próbach znalazłam wreszcie przepis na idealnie miękkie, elastyczne ciasto, które łatwo się wałkuje i dobrze zagniata. Z tego przepisu wychodzi około 50 pierogów a przy ekstremalnie cienkim rozwałkowaniu ponad 70 sztuk!

Składniki na ciasto:

  • 600 g mąki pszennej szczypta soli
  • 400 ml wrzącej wody
  • 60 g masła
  • odrobina soli
  • 1 łyżka oleju

Składniki na nadzienie:

  • 250 g jagód

Ciasto na pierogi powinno być porządnie zagniecione, zajmuje to sporo czasu więc postanowiłam użyć miksera. Spisał się znakomicie, więc od tej pory mikser odwala za mnie najcięższą pracę a ja tylko podsypuję mąkę :-)

Mąkę przesiewamy do dzieży miksera, lub do miski jeśli chcemy zagniatać ciasto ręcznie, dodajemy sól. Do wrzątku dodajemy masło i mieszamy aż się roztopi. Włączamy mikser (końcówka z hakiem jak do ciasta drożdżowego) i stopniowo wlewamy masło do mąki. Wyrabiamy przez około 10 minut, podsypując w razie konieczności mąką, tak aby ciasto nie kleiło się. Wyrobione ciasto zawijamy w folię spożywczą i pozostawiamy w spokoju na pół godziny.

Jagody myjemy i osuszamy, możemy też posypać odrobiną mąki i potrząsać miseczką tak, aby mąka oblepiła owoce.

Wykładamy ciasto na stolnicę, dzielimy na 5 części. Pierwszą część wykładamy na stolnicę, resztę zostawiamy pod folią. Każdą część kolejno rozwałkowujemy na cienki placek, delikatnie obsypując stolnicę i wałek mąką, starajmy się jak najmniej dodawać mąki ponieważ ciasto zrobi się twardsze.

Szklanką wycinamy kółka, na środek nakładamy po jednej łyżeczce farszu. Składamy ciasto na pół i zlepiamy dokładnie brzegi pierogów, jeżeli ktoś umie może uformować elegancką falbankę. Pierogi układamy na posypanym mąką blacie.

W dużym garnku gotujemy wodę z odrobiną oleju i jak będzie mocno wrzała, wkładamy pierwszą partię pierogów (około 15 sztuk). Po ponownym zagotowaniu wody, gotujemy pierogi przez około 2 minuty licząc od czasu wypłynięcia ich na powierzchnię wody. Wyławiamy łyżką cedzakową i układamy na tacy lub talerzach zachowując odstępy. Kiedy pierogi lekko przestygną trzeba je lekko posmarować olejem, aby się nie pozlepiały.

Podajemy ze słodką śmietanką i cukrem. Smacznego.

pierogi z jagodami 1

Móżdżek zapiekany w kokilkach z pomidorami i czosnkiem.

Móżdżek w kokilkach

Ta potrawa zawsze kojarzyła mi się z … powieścią Marii Krüger „Godzina pąsowej róży”. To była moja ukochana książka z dzieciństwa. Anda, szesnastoletnia dziewczyna ze współczesnej powojennej Warszawy, za sprawą swojej  pra pra prababki zostaje przeniesiona o 80 lat w przeszłość do roku 1880. Ubrana w ciasny gorset, umieszczona na pensji dla panien, na własnej skórze przekonuje się, jak wygląda życie w XIX wieku. W książce opisano również jeden z obiadów jaki zwykli jadać dość zamożni mieszczanie w tamtych czasach. Wśród licznych dań pojawia się właśnie móżdżek w kokilkach. Przyznam się wam, że strasznie mnie to intrygowało, co to właściwie jest i jak się to przyrządza. No i co to jest ta kokilka !!! Teraz w czasach wszędobylskiego internetu móżdżek zapiekany w kokilkach ( czyli w małych naczyniach w kształcie otwartej muszli, w których zapieka się i podaje do stołu przystawki) przestał być tajemniczy, ale wciąż,  135 lat później jest pyszny !

Nie wiem czy rodzice Andy, państwo Szemiotowie, jadali móżdżek z pomidorami, to taki mój własny wkład to danie … ot tak dla koloru :-)

Składniki:

  • 500 g móżdżku cielęcego lub wieprzowego
  • 4 ząbki czosnku
  • 100 g masła
  • 1 łyżka mąki
  • 250 ml mleka
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 pomidory
  • 150 g startego żółtego sera
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki.

Móżdżek dokładnie myjemy i usuwamy z niego wszystkie błony, najlepiej robić to pod bieżącą wodą.

móżdżek surowy

Masło rozpuszczamy na patelni, dodajemy łyżkę mąki i dolewamy mleko. Intensywnie mieszamy, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową, aż powstanie zawiesisty i kremowy sos beszamelowy, następnie dodajemy móżdżek i doprawiamy rozgniecionym czosnkiem. Chwilę smażymy.

Pomidory obieramy ze skóry, usuwamy gniazda nasienne ( to ważne, inaczej pomidory puszczą sok i danie się rozpłynie). kroimy w cząstki i dodajemy do móżdżku razem z posiekaną natką pietruszki.

Przekładamy do kokilek i posypujemy żółtym serem. Zapiekamy ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180ºC. Smacznego!

Pączki berlinki.

pączekNie tylko Polacy smażą pączki: w Słowenii jest Trojanski krof; w Chorwacji krafni; w Bośni i Serbii krofne, w Czechach kobliha, na Węgrzech bécsi fánk. W Holandii nazywają się Berlinerbol, w Belgii boule de Berlin, w Finlandii hillomunkki albo berliininmunkki, w Norwegii berlinerbolle, na Słowacji šiška a gogoși w Rumunii. 

Dzisiaj przedstawiam przepis na pączki po niemiecku tzw. berlinki, są równie pyszne jak nasze, różnią się tylko nadzieniem i sposobem zlepiania.

Składniki:

  • 50 dag mąki
  • szczypta soli
  • 2 łyżki + 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 cukry wanilinowe
  • 4 dag drożdży
  • 10 dag masła
  • 1 cytryna
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 6 łyżeczek konfitury z wiśni
  • 6 łyżeczek konfitury z jabłek, np. z tego przepisu
  • 15 dag cukru pudru
  • tłuszcz do głębokiego smażenia

Mąkę przesiewamy do dużej miski, dodajemy szczyptę soli, pośrodku robimy dołek. Podgrzewamy połowę mleka i dodajemy cukry oraz pokruszone drożdże. Mleko wlewamy do dołka oprószamy mąką i zostawiamy na 15 minut, aby drożdże zaczęły rosnąć.

Masło roztapiamy z resztą mleka, ścieramy skórkę z cytryny na drobnej tarce. Do mąki z rozczynem dodajemy jajka, żółtko, skórkę cytrynową i mleko z masłem. Dokładnie wyrabiamy: mikserem ok. 10 minut, ręcznie ok. 20 minut. Ciasto przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 1 godzinę. Objętość ciasta powinna się podwoić.

Kiedy ciasto urośnie, zagniatamy je ponownie i wałkujemy na placek ok. 1,5 cm grubości. Szklanką wycinamy kółka i pozostawiamy na oprószonej mąką stolnicy, aby jeszcze trochę podrosły. Pół godziny powinno wystarczyć, placki muszą być puszyste, ale nie przerośnięte.

W tym czasie rozgrzewamy tłuszcz do temperatury 180 stopni. Połowę kółek smarujemy wodą, w pozostałych robimy dołki, do których wkładamy konfiturę wiśniową lub jabłkową. Przykrywamy kółkami posmarowanymi wodą, mocno sklejamy brzegi i formujemy pączki.

Smażymy po 3 sztuki, z każdej strony na złoty kolor. Osączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym. Smarujemy lukrem, zrobionym z 15 dag cukru pudru i soku z połowy cytryny. Smacznego !pączek1

Fałszywa polędwica wołowa … czyli suszona ligawa.

ligawa suszonaPo długiej przerwie wracam do tematu domowych wędlin. Od pewnego czasu chodziła za mną suszona polędwica wołowa. Jest to jednak bardzo drogie mięso a podczas suszenia traci prawie połowę swojej objętości, więc trochę szkoda było mi ją ususzyć. Znalazłam rozwiązanie w postaci … ligawy. Mięso jest prawie trzykrotnie tańsze a ligawa wołowa ze względu na podobieństwo do lepszej jakościowo polędwicy czasami określana jest również mianem fałszywej polędwicy albo polędwicy żydowskiej. Dobrej jakości ligawa jest mięsem  dość zbitym i chudym, co na potrzeby suszenia będzie idealne. Smak a zwłaszcza głęboki KOLOR po ususzeniu mięsa jest znakomity, serdecznie polecam

Składniki:

  • 1,5 kg ligawy
  • cukier
  • sól
  • 2 łyżeczki soli do peklowania
  • czosnek suszony, mielony
  • kolendra mielona
  • pieprz mielony
  • cząber

Ligawę dokładnie myjemy, oczyszczamy z błon i ścięgien,  nie usuwajmy tłuszczu (jeżeli jakiś jest) ponieważ dodaje on smaku. Następnie osuszamy mięso i przekładamy do pojemnika, w którym będzie leżakować, wsypujemy cukier tak, aby dokładnie pokrył ligawę i wkładamy do lodówki na 2 dni. (Jeżeli w pojemniku zacznie zbierać się płyn – odlewamy).

Po upływie  2 dni, ligawę dokładnie myjemy (powinna w tym czasie lekko stwardnieć i zmienić kolor na ciemno bordowy), osuszamy, nacieramy solą peklującą, obsypujemy solą – nie za dużo, tak aby cieniutka warstewka soli pokryła mięso ze wszystkich stron i znów na 2 dni do lodówki.

Po tym czasie obmywamy ligawę z soli, wycieramy do sucha i obtaczamy w przyprawach. Nie podałam dokładnej ich ilości ponieważ jest to sprawa indywidualna, niech każdy doda tyle ile lubi, ważne tylko, aby przyprawy dokładnie otuliły mięso, tworząc aromatyczną skórkę. Uważajmy zwłaszcza na kolendrę, jej zapach jest bardzo intensywny. Nie polecam jednak jej pomijać, bo to właśnie kolendra odpowiada za charakterystyczny aromat właściwy dla suszonych wędlin włoskich, a to własnie taki efekt chciałam w tym przepisie uzyskać.

Kiedy ligawa zostanie już zamarynowana, wkładamy ją do cienkiej podkolanówki lub specjalnej siateczki do wędlin , zawiązujemy i wieszamy w suchym, przewiewnym miejscu. Suszymy minimum 4 dni (można dłużej ale mięso będzie wtedy twardsze) a potem przekładamy do lodówki. Ligawa jest już gotowa do spożycia, ale pamiętajmy, że wciąż będzie jeszcze dojrzewać, więc jej smak może się trochę zmieniać.

ligawa suszona 1